Sztuczna inteligencja kontra naturalna głupota

By nie wyjść na „eksperta” podobnego do tych, co to najwięcej mają do powiedzenia np. na temat aut hybrydowych, a nigdy takim nie jeździli, postanowiłem przyjrzeć się tzw. sztucznej inteligencji – a dokładnie – algorytmom wykorzystywanym do działań artystycznych, szczególnie w muzyce, filmie i fotografii.
Niedawno wziąłem udział w szkoleniu z „AI” i zajrzałem na drugą stronę owego kalkulatora – bo takim mi się objawiła owa „inteligencja”.
Faktycznie – poziom podstawowy może stwarzać pozory czegoś inteligentnego, ale ten poziom (dostępny za free) najczęściej jest wykorzystywany do realizacji np. głupawych filmików na których zając pożera lwa, albo „komponowania” piosenek i „pisania” do nich beznadziejnych tekstów – a wszystko to nudne, przewidywalne, bez osobowości i mocno uśrednione – bo czegóż się można spodziewać po kalkulatorze, który zbiera dane z całego świata, porównuje i wylicza średnią?
Natomiast poziom wyższy – za odpowiednią opłatą – daje dostęp do narzędzi. Podkreślam: do NARZĘDZI – a te z kolei dają ogromne możliwości, bo za ich pomocą można zrealizować WŁASNE pomysły. Wystarczy zadbać o to, by ogon nie merdał psem.
Ukończenie tego kursu uświadomiło mi, jak bardzo i od jak dawna współistniejemy z „AI”, choć nie do końca zdawaliśmy sobie z tego sprawę. Natomiast udostępnienie jej masom zaowocowało tym, że masy w pierwszej kolejności zaczęły berłem łupać kamienie.
Twórczość polega na TWORZENIU, a nie na bezmyślnym wciskaniu klawisza „enter” i wyczekiwaniu, co z kapelusza wyskoczy. Jestem spokojny o przyszłość artystów – bo ci prawdziwi na pewno się obronią, a reszta – przegra z kalkulatorem. I nie ma co się zapierać przed „nowym”, bo ono i tak przyjdzie – jak klawiatura, która zastąpiła gęsie pióro. Skupmy się na obrazie, a nie na pędzlu, którym go namalowano.
W ubiegłym wieku ostrzegano przed elektrycznością (bo od niej kołtun) – dziś nie brakuje głosów, które jak w „Konopielce” wołają, że sierpem się lepiej żniwuje.

udostępnij...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *