Grądzkie – Wietrzne Spotkania

16 lipca – Grądzkie
To miał być finał „Wietrznych Spotkań” – na specjalnie wybudowanej pod holenderskim wiatrakiem scenie. Wszystko szło zgodnie z harmonogramem do godziny siedemnastej. Potem przyszedł deszcz i trzeba było podjąć decyzję: przenosimy imprezę do domu Kasi i Zygmunta Waraksów.
Oprócz nas tego wieczora zagrali wymienieni wyżej Gospodarze i Andrzej Garczarek. Pomimo ciasnoty i trudnych warunków, ogromny zapał, determinacja Karoliny (córki Waraksów, Prezes Fundacji „Mazurski Wiatrak”) i ogromna chęć uczestniczenia w tym wydarzeniu sprawiły, że był to bardzo magiczny koncert, w którym pierwsze skrzypce grała nie tyle muzyka, ile pozytywna energia. Prawdziwą wisienką na torcie okazał się bisowy utwór w wykonaniu Krysi Możejko-Andryszczyk.
Po północy dopięliśmy swego i udaliśmy się pod wiatrak, gdzie czekało na nas ognisko. Bezwarunkowo przyznajemy wielki order dla organizatorów i uczestników tego przedsięwzięcia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

RSS
subskrybuj